Wyprawa rowerowa GDAŃSK - WOŁOSATE

 
Wtorek, Styczeń 3, 2017, 20:10 | Brak komentarzy »

    Była to dość krótka i mało męcząca trasa. Z Rydzewa pojechaliśmy do Ełku, w którym spędziliśmy jeden dzień. Miasto to nie wywarło na nas większego wrażenia, aczkolwiek bardzo dobrze wspominam z tego miejsca księżyc, który lśnił nocą odbijając się od jeziora Ełckiego. Następnego dnia, z samego rana ( nie mogliśmy się doczekać wyruszenia w dalszą podróż) popedałowaliśmy do Goniądza- miasta leżącego w Biebrzańskim Parku Narodowym niedaleko Białegostoku. Był to chyba najszybszy i jeden z bardziej interesujących odcinków naszego wyjazdu. Po drodze spotkaliśmy miliony komarów, kąsających wszystkie możliwe części ciała, stare wysadzone bunkry poniemieckie, piękne lasy i mniej piękny piasek, który utrudniał nam jazdę. Gdy znaleźliśmy się na miejscu, nasze zaskoczenie było większe niż kiedykolwiek indziej. Pole namiotowe ( wielka polana rozciągająca się aż po horyzont) było puste. Rozłożyliśmy się metr od rzeki Biebrzy, co pozwoliło nam w pełni napawać się odgłosami natury. Miejsce to było niesamowite i sprawiało wrażenie nietkniętego przez człowieka. Otaczały nas lasy i zwierzęta, które szukały u nas jedzenia nocą. Spędziliśmy tam dość dużo czasu, ponieważ po raz kolejny pogoda niezbyt nam sprzyjała i dzięki temu dało nam się skorzystać ze spływu kajakowego. Było to świetne oderwanie od rzeczywistości rowerowej ( pierwszy raz od dawna użyliśmy rąk do napędzania, co na następny dzień poskutkowało zakwasami). Odpoczęliśmy i doświadczyliśmy niezwykle bliskiego kontaktu z naturą, która dała nam siłę do dalszego pedałowania.


Poniedziałek, Grudzień 26, 2016, 20:32 | Brak komentarzy »

   Przez jakiś czas pokręciliśmy się jeszcze po Giżycku i wróciliśmy na nasze pole namiotowe. Pogoda dopisywała, do czasu naszego planowanego wyjazdu z Rydzewa. Z rana obudził nas deszcz i silny wiatr. Czas nas nie naglił, więc nie pchaliśmy się z motyką na Słońce i odczekaliśmy jedną noc. Niestety... na tym się nie skończyło. Cały dzień lało i nie chciało nam się w taką pogodę gotować na naszym przenośnym palniku, więc po południu wstąpiliśmy do naszej ulubionej restauracyjki- Jakubowej Chaty. Mieliśmy wielkie szczęście, że udało nam się dotrzeć na miejsce przed olbrzymią burzą. Drzewa prawie zaglądały nam do okien słaniając się po ziemi, a deszcz wlewał się do środka. Kiedy trafiliśmy na chwilę " ciszy", szybko pobiegliśmy zobaczyć, czy nasz namiot przeżył nawałnicę. Pole namiotowe wyglądało, jak pobojowisko, a o dziwo, nasz Marabut przetrwał i miał się bardzo dobrze. Odczekaliśmy jeszcze jedną noc i następnego dnia, z wielkim żalem, a jednocześnie łaknący dalszych przygód, wyruszyliśmy w dalszą podróż.


Sobota, Grudzień 17, 2016, 09:51 | Brak komentarzy »

   Nie rowerujemy tylko w lecie, kiedy to warunki sprzyjają każdemu uprawiającemu sport. Zima, góry i rower to też świetne połączenie. Co prawda jest chłodniej i bardziej ślisko, ale czego nie robi się dla adrenaliny i pięknych wspomnień? Miesiąc temu pojechaliśmy pociągiem do małej miejscowości oddalonej 26 kilometrów od szczytu Śnieżnika. Wsiedliśmy na rowery i popedałowaliśmy przed siebie. Zajęło nam to dłużej niż planowaliśmy. Nie przewidywaliśmy takiej ilości śniegu! Było ciężko, ale podołaliśmy i około 22 leżeliśmy już w cieplutkim łóżeczku na samej górze w schronisku, wykończeni, przemarznięci, ale szczęśliwi.

 

 

Pamiętaj, że słowo " niemożliwe" nie istnieje! Bariery są tylko w naszej głowie i tylko my jesteśmy w stanie je przełamać.

 

 

Jak powiesz sobie, że coś jest trudne, niemalże nie do zrobienia, wszystkie twoje słowa się spełnią, bo mózg nie dostrzeże
tego, co jest poza barierami twoich przekonań. Brnij do celu ( pamiętając oczywiście, że zdrowie jest na pierwszym miejscu) i spełniaj marzenia.

 

 

Gwarantuję ci, że tego nie pożałujesz.

 

 

 

 


Czwartek, Grudzień 15, 2016, 16:49 | Brak komentarzy »

   W dzień wyjazdu z Mikołajek w dalszą podróż, obudziło nas piękne słoneczko. Oczywiście planowaliśmy zebrać się z samego rana, ale skończyło się na tym, że wyruszyliśmy o dwunastej. W samo południe nasze głowy gotowały się pod kaskami z powodu wysokiej temperatury. Powiem tak- było ciężko, ale po kilku dniach „ spokojnej” jazdy, postanowiliśmy urozmaicić naszą podróż i powalczyć z własnymi słabościami. Dwadzieścia osiem kilometrów w mniej niż godzinę, być może dla niektórych długo, ale z dodatkowymi dwudziestoma kilogramami na każdym rowerze, był to dla nas nie lada wyczyn, ale było warto, ponieważ w Rydzewie czekała na nas chłodna kąpiel w jeziorze Niegociśńskim. Miejsce to jest większa wsią, położoną dosłownie naprzeciwko Giżycka, która każdemu podróżnikowi gwarantuje piękną przyrodę, widoki oraz ( CO NAJWAŻNIEJSZE!) przeeeepyszne jedzenie w Jakubowej Chacie. Było to najlepsze, co mogło nas spotkać w sprawach kulinarnych. Zupa kurkowa w końcu była kurkową, a nie rosołem z grzybami.

   Kemping „ Echo” był najbardziej luksusowym kempingiem, na jakim byliśmy. Zdziwiliśmy się, jak zobaczyliśmy, że ktoś przyjechał odpoczywać na pole namiotowe Astonem Martinem DB9 ( tak, był to dziwny widok). Dzięki temu, że trasa poszła nam gładko, jeszcze tego samego dnia mieliśmy dużo czasu, żeby odpocząć i na spokojnie wyczyścić rowery z brudu i piachu z wycieczek po nadmorskich lasach. Nie było to zbyt proste, ale podołaliśmy. Bardzo pomocnym okazał się „ break cleaner” do hamulców samochodowych.

   Do Giżycka mieliśmy zaledwie 15 kilometrów, a bardzo chcieliśmy zobaczyć most obrotowy i twierdzę. Niby zwiedziliśmy coś nowego, ale nie zostało to wyryte w naszej pamięci jako coś „ wow”, szczególnie, gdy pół drogi po fortyfikacjach przebiegliśmy uciekając przed stadem krwiożerczych komarów.

 


Piątek, Listopad 11, 2016, 19:04 | Brak komentarzy »

   Każdy, kto wybiera się na dłuższą wyprawę rowerową po raz pierwszy w życiu, przegląda tysiące stron internetowych, poradników, co wziąć, jak się przygotować psychicznie, jak się ubierać, co jeść. Odpowiemy na wszystkie nurtujące was pytania w tym właśnie poście.

1) Nie panikuj, nie stresuj się i nie planuj za dużo, bo szczerze- to nie ma sensu. Jedyne, co musisz wiedzieć, to do jakiego kraju jedziesz i w jakim mieście rozpoczniesz swoją przygodę. Nie zakrzątaj sobie głowy niepotrzebnymi myślami, gdzie w dany dzień pojedziesz, BO NIE WIESZ, czy akurat tego dnia będziesz się dobrze czuł i dasz radę przejechać tyle, ile sobie zaplanowałeś.

2) Weź to, co na pewno ci się przyda. Jeśli myślisz, że coś MOŻE będzie ci potrzebne, schowaj to spowrotem do szafki i pakuj się dalej.

3) Sprawdź, jaki jest klimat w danym miejscu na świecie. Na przykład, jeśli jedziesz do Afryki południowej, weź głownie cienkie ubarnia i jedną cieplejszą rzecz ( chociaż wątpię, żeby ci się przydała).
Po prostu pamiętaj- to, że klimat jest taki, a nie inny, i wydaje ci się, że będzie cały czas ciepło, nie znaczy, że nie może cię nic zaskoczyć.

4) Polecam kupić bilet kilka miesiący wcześniej ( jeśli jedziesz pociągiem lub lecisz samolotem), bo twoja kieszeń na tym skorzysta.

5) Rozporządź sobie plan wydatków. Jednego dnia wydasz więcej, jednego mniej, ale zawsze warto mieć przy sobie jakiś zapas.

6) Jeśli jesteś początkującym rowerzystą, ilość kilometrów zwiększaj sobie stopniowo ( np. jednego dnia 30 kilometrów, kolejnego 40, itd...). Nie przesilaj się na początku, bo stracisz chęć do dalszej jazdy.

7) Nie załamuj się pogodą! Nie zawsze będzie słonecznie i pięknie. Jeśli pada i wiesz, ze przemokniesz do suchej nitki, odpuść sobie... albo jedź, ale ze świadomością, że suchy to ty na pewno nie dojedziesz.

8) Pamiętaj o rozciąganiu. Codziennie po zejściu z rowera poświęć na to 20/30 minut. Gwarantuję, że wyjdzie ci to na dobre.

9) Śniadanie to podstawa! Jedz syte śniadania, a na drogę bierz ze sobą energetyczne jedzenie. Najlepiej z dwa banany, jakieś inne owoce, orzechy, owsiankę, itd.

10) Pij, pij i jeszcze raz pij. Nie zapominaj o piciu. Nalej sobie wodę do bidonu i popijaj jadąc. Nawet jeśli nie czujesz pragnienia, PIJ. Nie będzie przyjemnie, jak się odwodnisz.

Teraz powiem ci, co wziąć i, co NA PEWNO ci się przyda, a mianowicie:

1) Łazienka:

* płyn do kapieli

* pasta do zębów

* szczoteczka do zębów

* krem z filtrem UV ( koniecznie w lecie!)

* balsam do ciała ( jeśli używasz)- przyda się do skóry podrażnionej słońcem

* maszynka do golenia- chyba, że chcesz, aby po powrocie do domu mama cię nie poznała!

* ręcznik

* mokre chusteczki- kiedy nie masz się gdzie wykąpać, przydadzą się

* obcinaczki do paznokci

2) Kuchnia:

* mała deska do krojenia

* menażka

* palnik z gazem

* scyzoryk

* gąbka do mycia naczyń

* płyn do mycia naczyń

* jakiś suchy prowiant- jeśli znajdziesz na to miejsce

* ściereczka

* osłona do palnika przed wiatrem- możesz zrobić sama

* wiadro- jeśli masz składane, na pewno się przyda ( mycie się w warunkach bez prysznica lub gotowanie)

* dwa małe pojemniczki plastikowe z przyprawami

* jeden pojemniczek- np. na masło ( przyda się! Masło lubi się topić i wylewać na wszystki strony)

3) Sypialnia:

* kocyk

* śpiwór

* namiot

* mała poduszka- jeśli znajdziesz miejsce

* latarka- KONIECZNIE! ( wieczory w namiocie)

4) Rower:

* sakwy- polecamy firmę CROSSO, gwaratujemy  zero przemakalności, dużo miejsca i świetną jakość. Są naprawdę bardzo wytrzymałe.

* narzędzia rowerowe

* dętka i łatki

* pompka rowerowa

* smar do łańcucha

* latarki tylne i przednie ( jeśli jesteś zainteresowany/a zakupem takowych, skontaktuj się z nami)

* powerbanki

* aparat

* pokrowiec na telefon lub nawigację na przód kierownicy

   Jeśli masz jakiekolwiek pytania i jeśli sądzisz, że czegoś nie dopowiedzieliśmy, wiesz, gdzie nas szukać! Szerokiej drogi!!!


Copyright ©2016 CYKLONAUTA, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 6178
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem